niedziela, 1 czerwca 2014

Co to jest to ja nawet nie

Pojechałam na weekend (na długi weekend, bo już od czwartku) do Krakowa. Bo konwent.

Ogólnie rzecz biorąc wzięłam ze sobą aparat i nie zrobiłam ŻADNYCH zdjęć, no poza zdjęciem Pana Pluszowego Mrówkojada.



A tak to na samym Magnificonie przerżnęłam w turnieju Magic: the Gathering, poskakałam na stepmanii i rysowałam dużo. Rysowałam na stoisku Chatolandii. Ze Ślimakiem. Dziwne rzeczy.
 I nawet autograf dałam i ktoś sobie zdjęcie ze mną zrobił, więc duma x200 i miljon szczęścia.

 Nie wiem, czy Ślimak wrzuci coś na Chatkę, ale ja rzucam paroma rysunkami. Grałyśmy w "narysuj kreskę i zobaczymy co z tego wyjdzie" plus bazgroliłyśmy koty, więc sporo tego.




 Mangozjebowy kot mnie przeraża. Mam wrażenie, że jego wzrok pożera mą duszę.






(Liseła beztyłkowego narysował mi kiedyś Pan Mrówkojad i to jest moja wariacja na jego temat)

Tego to już wogóle nie ogarniam.


A na koniec:
Narysowałam kota-księdza.
Super. Zostawiłam zeszyt na krótką chwilę i zastałam to:


To był udany konwent.


22 komentarze:

  1. Dla mnie też był udany. Bo mnie nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Mrówkojadzie, wiem, hejt i nienawiść do końwentów. Może za pare lat będą lepsze ;)

      Usuń
  2. Ludzia od zdjęcia i autografów dalej skaczą ze szczęścia, że je mają ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dalej skaczę ze szczęścia ;^;

      Usuń
  3. Dla mnie jedno wielkie meh. Ale panel ślimakowy fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nu, panel ślimakowy był fajny. Trzeba było przyjść do nas czy coś :C

      Usuń
  4. mangozjebowy kot ma klimat Furby'ego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mangozjebowy kot po prostu pragnie być kochany. Ale mu nie wychodzi.

      Usuń
  5. Fajny styl rysowania ;3 Oby coraz więcej tych autografów trzeba było rozdawać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dożyję takich czasów, kto wie :D

      Usuń
  6. o ile się nie mylę to nawet Cake z PnP narysowałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eyyup, gdyż wygrałam kubek z Adventure Time i była akuratnie na nim, więc rysowałam ją ;)

      Usuń
  7. Yeeey^^ Kolejna porcja rysunków! Są i koty i mruwkojady :) Wszyscy zadowoleni a ja najbardziej :3
    YUmi

    OdpowiedzUsuń
  8. Miły dawca cienkopisu pozdrawia:3. Dzięki za rysunki :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za świetny cienkopis ;^;

      Usuń
    2. Może się szybko zużyć, bo po części rysowałem nim to: http://mejzur.deviantart.com/#/art/The-future-liveform-453671171?hf=1

      Usuń
    3. Planuję właśnie cię podziwiać ;^;

      Usuń
    4. Generalnie to i tak daję radę z rysowaniem jedynie mózgotrzepów. Jakieś zwykłe rysunki zwyczajnie mi nie podchodzą(zawsze jakoś mnie do tego zrażało). Więc rysownik ze mnie kiepski.

      Usuń
  9. Haha, koty to faktycznie zło. Po wejściu na Twojego bloga byłam mile zaskoczona prostotą wystroju, ale nie tylko. Urzekły mnie obrazki, szczególnie te inspirowane (a może nie?) Adventure Time! :D Zazdroszczę talentu i umiejętności rysowania ot tak, z tyłka, za przeproszeniem. Bardzo dobry wpis, pozytywny,
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspirowane, inspirowane, jestem wielką fanką Adventure Time ;)
      Jak to mawiam - nie ma czegoś takiego jak talent, to po prostu jest siedzenie i rysowanie przez dużą ilość godzin! :D

      Usuń

Komentarze kocham niczym koty, więc postaraj się napisać coś więcej, żebym nie odpisywała tylko dziękuję ;)