piątek, 11 grudnia 2015

Katecheza

Nie chodzę na lekcje religii, więc co jakiś czas znajome z klasy opowiadają mi co ciekawego się działo na tejże lekcji.


Moja ulubiona opowieść. 10/10.
Zresztą, kojarzycie taki film jak "Tajemnice męskości" czy inne cholera wie jakie edukacyjne filmidła, co puszcza się zwykle na koniec podstawówki?
No, to sobie obejrzeli :D
Niesamowita lekcja, muszę się kiedyś do nich wybrać, usiąść sobie gdzieś z tyłu i próbować się nie odzywać i nie komentować. Wyzwanie życia!

Also, dla tych co nie przeglądają FB (jeśli tacy istnieją, bo większość aktywności jednak na fanpage przeprowadzam) - Rozpoczęłam współpracę z Firebirdem i są piękne kubeczki i może inne rzeczy też w przyszłości! :D


Kupując kubeczek przybliżasz mnie do kupna promarkerów i wcale-tego-nie-żałowania! :D 
 

5 komentarzy:

  1. No, ja na przykład tylko tutaj zaglądam. Ach ten fejsbuk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to muszę jednak i tutaj częściej wrzucać duperele :D

      Usuń
  2. ja zaglądam i tu i tu ale wole jak jest cuś na blogu ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie problem z religią w szkole, tylko biologią w 6-ej klasie podstawówki i wychowaniem w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiesz problemu - to była lekcja religii. W 3 klasie liceum. Gdzie dziewczyny mają po 18 lat i chyba zdążyły się skapnąć, jak działa okres ;)

      Usuń

Komentarze kocham niczym koty, więc postaraj się napisać coś więcej, żebym nie odpisywała tylko dziękuję ;)